Grand Theft Auto IV Multiplayer GameSpot Hands-On
Rockstar stworzyło wiele niewiadomych w związku z multiplayerem, teraz wszelkie spekulacje znikają za sprawą całego dnia naszych testów.
Kiedy wkońcu 29 kwietnia zaczniesz przygodę w Liberty City, nie będziesz musiał poruszać się w pojedynkę. Grand Theft Auto IV będzie pierwszą grą z serii zawierającą kompletny tryb multiplayera, pozwalający na zabawę 16 osobą jednocześnie dla Xbox Live oraz Play Station Network. Dotychczas światło dzienne ujrzało niewiele informacji. Ponieważ gra wychodzi już w tym miesiącu Rockstar postanowiło uchylić nieco rąbka tajemnicy pokazując ekipie GameSpot takie tryby jak Deathmatch, Cops and Crooks, Racing. Testując grę cały dzień w Londyńskiej siedzibie R*.

Jak już słyszeliśmy tryb multiplayer uruchamiany jest przez wyjęcie telefonu komórkowego w dowolnym momencie gry na single playerze. Naszym oczom ukazuje się wówczas w prawym dolnym rogu mały ekran LCD. Każdy z graczy widzi inne logo operatora komórkowego. Z tego miejsca możemy dołączyć do gry co spowoduje zapisanie gry w singlu i przeniesie nas do sieci. Podobnie jak Burnout Paradise będziemy mogli zobaczyć kto z naszych przyjaciół aktualnie gra i jeżeli są w trybie ‘open party’ będziemy mogli do nich dołączyć. Jednakże jeżeli zdecydujemy się utworzyć grę możemy ograniczyć ją do osób z naszej listy przyjaciół lub udostępnić dla każdego w sieci. Nasza postać w świecie multiplayera jest zupełnie inna niż Niko: limitowane opcje pozwalają nam jedynie na wybranie płci naszej postaci oraz wybranie ubrań oraz akcesoriów. Niestety nie będziemy mogli modyfikować kształtów ciała.
By zapoznać nas z multiplayerem Rockstar uruchomił prosty tryb Team Deathmatch – 4 na 4. Mod może wydawać się prostym, ale otwarte miasto daje wiele możliwości zabicia naszych przeciwników. Jako newbies pierwsze co zrobiliśmy to wskoczyliśmy do jakiegoś auta i bawiliśmy się w drive-by strzelając do naszych przeciwników.Zarówno pasażerowie jak i kierowca mogą podczas jazdy strzelać z okna. Celujemy za pomocą prawego joysticka. Na ekranie pojawia się wówczas mała siateczka, która ma za zadanie pomóc nam w strzelaniu oraz prowadzeniu. Niestety grupowanie się ma także złe strony, zwłaszcza gdy nasz przeciwnik posiada wyrzutnie rakiet czy też inne materiały wybuchowe. Jeden celny strzał może zabić wszystkich członków drużyny podczas gdy znajdują się oni w jednym pojeździe. Wówczas przeciwnicy mają czas na przegrupowanie się i dodatkowe uzbrojenie podczas gdy my płoniemy we wraku.
Alternatywą dla pojazdów jest znajdowanie broni oraz zajęcie dogodnej pozycji w mieście. Nowy ‘cover system’ może zostać wykorzystany przez sprytnych graczy do uniknięcia postrzałów. Dodatkowo gracze mogą się wychylić w momencie gdy mają najlepszą możliwość strzału. Przyciskając prawy przycisk nasza postać chroni się za najbliższym przedmiotem tj. ścianą czy tez pojazdem. Rockstar postarało się także o inne nowości, np. możliwość kucania podczas korzystania ze snajperki by poprawić dokładność strzału oraz headshoty podczas walk jeden na jednego. Tak więc jeżeli jesteśmy uzbrojeni jedynie w zwykły pistolet możemy wykończyć gracza mającego uzi. Namierzając gracza przy pomocy lewego spustu możemy nacisną prawy by nieco podnieść nasz celownik i wymierzyć w głowę.

Standardowa gra na bronie jest całkiem przyjemna, ale GTA zawsze słynęło z niespodziewanych rozwiązań, które znacząco podnoszą gameplay. Podczas naszej gry Rockstar proponowało byśmy wpierw na spokojnie zapoznali się z grą, ale jeden z naszych kolegów nie wytrzymał i wskoczył do helikoptera i zaczął nas gonić po ulicach LC. Używając wirnika zaczął nas ciąć. Gdy zapoznaliśmy się już z systemem kontroli chcieliśmy doświadczyć czegoś więcej. Rozpoczęliśmy Deathmatch na wyrzutnie rakiet. Walczyliśmy w małym parku, nocą, każdy przeciwko każdemu. Wyrzutnia rakiet jest potężną bronią oraz nieco podstępną, gdyż osiągnięcie celu zajmuje rakiecie sporo czasu, a także możemy nieść przy sobie jedynie sześć pocisków. Na szczęście kiedy skończy nam się zapas pocisków lub chcemy podejść bliżej jakiegoś gracza możemy skorzystać z dobrego, starego noża.
Podczas gdy zabawa w trybie Deathmatch jest fantastyczna naprawdę ekscytujące okazać się mogą inne mody, które stworzyło Rockstar. Drugim modem, w którego zagraliśmy była Mafiya Work, w której musieliśmy wykonać zadanie zanim zrobi to ktoś inny. Misję otrzymujemy poprzez telefon komórkowy od naszego szefa. Wówczas każdy z graczy rywalizuje ze sobą by jako pierwszy wykonać zadanie i otrzymać zapłatę. Misje zawierają zarówno element kradzieży aut lub dostawy broni do określonej lokacji. Gracz, który uzbiera najwięcej asy na koniec wygrywa grę.
Cops & Crooks jest modem, w którym jedna z drużyn gra jako policja, która musi schwytać graczy z druzyny przestępców. Łapaną osobą jest jedna z osób w gangu kryminalistów, która automatycznie wyznaczana jest na szefa. Jego lokacja widoczna jest na radarze dla graczy z drużyny policji. Przy życiu musi pozostać jedynie boss, pozostali gracze mogą sie ponownie respawnować. Istnieje także podobny mod nazwany Noose Assault, gdzie naszym zadaniem jest eskortowanie kryminalisty od jego prywatnego odrzutowca do kryjówki. Całość utrudnia nam goniacy nas szalony oddział SWAT.

Kolejnym zaskakującym modem jest tryb wyścigów, w który możemy grać z bronią lub bez niej. W kwestiach realizmu nie możemy go porównywać do Burnout’a czy Need for Speed’a. Jednakże zestaw 8 tras urozmaiconych wyrzucanymi z okien pojazdów koktajlami mołotova nadal jest dosyć zabawne. Host decyduje o trasie wyścigu oraz typie samochodów, z których będziemy mogli korzystać podczas wyścigu. Uczestnicy wyścigu mogą wybrać swój własny indywidualny pojazd oraz określić jego kolory. Jeżeli gramy z bronią możemy ją zdobywać poprzez najeżdżanie na nie podczas wyścigu. Na trasach porozstawiane są także pickupy, które naprawiają nam pojazdy. Jeżeli dostatecznie zniszczyliśmy nasz pojazd lub po prostu nam się znudził możemy go zmienić na jakiś zaparkowany na uboczu. Jednakże miejmy na uwadze, że kosztuje nas to cenne sekundy.
Z technicznych rzeczy Rockstar wyposażyło zestaw dla Xbox’a 360 w zestaw słuchawek i mikrofonu. Pomimo, że znajdowaliśmy się w tym samym pomieszczeniu londyńskiego biura byliśmy ze sobą połączeni internetem. Kiedy bez przeszkód możemy rozmawiać z członkami naszej drużyny możemy także połączyć się z indywidualnym graczem łącząc się z nim poprzez komórkę. Jak w wielu utworach na Xbox’a Live jakość dźwięku może czasem się obniżyć. Jednakże drugim problemem, który zaobserwowaliśmy to utrat animacji podczas ‘szalonej akcji’. Z drugiej jednak strony multiplayer GTA IV wygląda na dosyć dopracowany projekt. Według Rockstar zarówno wersja na PlayStation 3 jak i Xbox’a 360 będzie zawierać te same cechy. dodatkowo dowiedzieliśmy się, że na ten moment GTA IV obsługuje rozdzielczość 1080p, ale gra będzie odpalana jedynie na 720p,a potem przestawiana na inne rozdzielczości.
Zastanawialiśmy się jak dużą rolę odgrywać będzie multiplayer w GTA IV. Po zobaczeniu go w akcji jesteśmy szczęśliwi poinformować, że deathmatch, misje kooperatywne połączone z cops-and-robbers oraz misje oparte na zadaniach multiplayer GTA IV ma naprawdę wiele do zaoferowania. Nie byliśmy w stanie zobaczyć wszystkich modów, które widzieliśmy w menu, tj. Deal Breaker oraz Bomb da Base II. Mogąc pograć w próbkę multiplayera nie możemy się doczekać premiery 29 kwietnia.
2010-09-03 13:15:06
gra wygląda ciekawie, chciałem w nia pograć, ale nikt nie dołącza do mojego serwera...